Archiwum kategorii: Uncategorized

„Ale czy to skupianie się na sobie nie jest egoistyczne?”

„Ale czy to skupianie się na sobie nie jest egoistyczne?” Hmmm… a co jeśli jest odwrotnie? Co jeśli uprzykrzamy życie innym ludziom przez to, że nie widzimy siebie, więc nie potrafimy w świadomy sposób komunikować się czy zadbać o swoje własne potrzeby bez manipulowania innymi?
 
Dziecko uczy się dbania o innych poprzez to, że ktoś najpierw dba o nie. Dziecko uczy się klarownie komunikować z innymi poprzez to, że ktoś najpierw klarownie komunikuje się z nim. Dziecko uczy się widzieć potrzeby innych poprzez to, że ktoś najpierw widzi jego potrzeby.

Czytaj dalej „Ale czy to skupianie się na sobie nie jest egoistyczne?”

Mazgajenie?

„Czasami są takie dni, gdy jest mega ciężko” – ledwo to wypowiedziała i schowała twarz w dłoniach, by już po chwili otrząsnąć się i mocniejszym głosem powiedzieć: „Przepraszam, znowu się żalę…”
Spojrzałam na nią pytająco, na co ona odpowiedziała: „No powinnam się ogarnąć i przestać się ciągle mazgaić”.
„A co to znaczy, że się mazgaisz?” zapytałam. Czytaj dalej Mazgajenie?

Traumą nie tylko jest to, co się wydarzyło.

Traumą nie tylko jest to, co się wydarzyło. Traumą może być również to, co się nie wydarzyło. Nie wydarzyło i pozostawiło lukę, o istnieniu której nie zdajemy sobie zupełnie sprawy, bo skąd mamy wiedzieć, że czegoś zabrakło, skoro tego nie było. Skąd dziecko ma wiedzieć, że to czy tamto jest mu niezbędne do prawidłowego rozwoju? Ono ufa dorosłym, ufa, że wiedzą, co jest właściwe, więc jeśli odczuwa ból związany z tym, że czegoś emocjonalnie nie dostaje, a otoczenie na ten ból nie reaguje lub daje mu do zrozumienia, że jego potrzeba jest niewłaściwa, to jakie ono ma wyjście?

Czytaj dalej Traumą nie tylko jest to, co się wydarzyło.

Masz chwilę? (ćwiczenie-refleksja)

Masz chwilę dla siebie? Taką chwilę, żeby się zatrzymać. Przy sobie. Taką chwilę, żeby coś zobaczyć, żeby sobie coś uświadomić, żeby coś poczuć. Jeśli tak, to zapraszam. Jeśli nie, to zapisz sobie ten post i wróć do tego później.
Mam dla Ciebie ćwiczenie-refleksję, które składa się z trzech części. Mimo, że zajmie to chwilę, proszę nie rób tego pobieżnie, szybko, byle żeby zrobić. Daj sobie czas na refleksję, wsłuchaj się w odpowiedzi, zatrzymaj przy nich. Zobacz to co się Tobie pokaże, POCZUJ to.
Czytaj dalej Masz chwilę? (ćwiczenie-refleksja)

Wierność MIŁOŚCI.

Jest taka siła, która staje pomiędzy człowiekiem a… człowiekiem.
Powoduje, że zamiast usłyszeć drugiego człowieka, jego perspektywę, jego wersję, jego historię, zakładamy z góry, że na pewno chciał dla nas źle.
Zamiast dać kredyt zaufania drugiemu człowiekowi, zakładamy od razu jego złe intencje.
Zamiast pytać, dopytać, tworzymy własne teorie, które separują nas od drugiego człowieka.
Zamiast wyjaśnić z kimś problem, obgadujemy tę osobę.
Zamiast sprawdzić jak było, słuchamy plotek.
Zamiast usłyszeć drugą osobę, unosimy się i nie chcemy słuchać.
Zamiast zrozumieć, poznać drugą osobę, jej motywy działania, oceniamy i zakładamy.
Zamiast przeprosić, gdy czujemy, że postąpiliśmy niewłaściwie, usprawiedliwiamy się przed samymi sobą.
Zamiast docenić wysiłki drugiego człowieka, umniejszamy je czy podkreślamy swoje zasługi.
Zamiast docenić własne wysiłki, umniejszamy je, porównujemy się na minus wobec innych.
Zamiast wziąć odpowiedzialność za swoje życie, obwiniamy innych za swoje trudności i niepowodzenia.
Zamiast odmówić, zgadzamy się i czujemy potem niechęć do drugiego człowieka.

Zamiast…

Czytaj dalej Wierność MIŁOŚCI.

Ambiwalencja

Ambiwalencja – to taka postawa w nas, gdy jednocześnie czujemy pozytywny i negatywny stosunek do osoby, miejsca, sytuacji, rzeczy. To taka postawa w nas, która pozwala na stworzenie pojemności w nas na dobre i na złe, na przyjemne i na bolesne, na tak i na nie, jednocześnie. I o ile jest to zrozumiałe dla nas dorosłych, tak dla dziecka może być trudnym stanem, z którym ono sobie nie radzi. 

Czytaj dalej Ambiwalencja

Kobiecość…

Poniżej dziele się fotką z zeszłego roku, gdy wybrałyśmy się razem z moją córką na babski wypad razem. Tylko we dwie. Sporo mamy od jakiegoś czasu takich bliższych i dalszych wypadów, bo obie lubimy korzystać z życia i jego uroków. Bardzo lubię ten nasz wspólny czas razem i coraz bardziej lubię… być kobietą. I to dzięki niej. Mówię poważnie. To Tola swoim przyjściem na ten świat i tym jaka jest, pokazuje mi kobiecość w inny sposób. Powiedziałabym nawet, że rozkochuje mnie coraz bardziej w kobiecości.

Czytaj dalej Kobiecość…

Dla rodziców nastolatków.

Nie jest łatwo wypuszczać spod swoich skrzydeł nastoletnie dzieci. Nie jest łatwo stać z boku i nie wyjść z postawą, która choć pełna dobrych intencji, to jednak może zostać odebrana jako ingerencja, narzucanie, czy choćby jako brak przestrzeni na własne próby i eksperymenty, na „po swojemu”. Nie jest łatwo rozpoznać granicę pomiędzy troską a nadopiekuńczością podszytą niewiarą w dziecko czy chęcią zatrzymania go przy sobie. Nie jest łatwo dawkować swoją „życiową mądrość” z uważnością na wewnętrzne wiedzenie drugiej istoty, która na naszych oczach rozwija SWOJE i tylko swoje skrzydła. Czytaj dalej Dla rodziców nastolatków.

Jakimi oczami patrzysz na siebie…?

Są takie momenty czy to w sesjach czy w czasie warsztatów kiedy moje serce z niedowierzaniem słucha tego, co dana osoba o sobie mówi, co o sobie myśli, jak siebie postrzega. Głowa rozumie skąd to, ale serce… Ono pyta…

Ona naprawdę tak źle o sobie myśli..?
Ona naprawdę tak surowo siebie ocenia..?
Czy ona naprawdę nie widzi… kim jest?
Czy ona naprawdę nie zdaje sobie sprawy z tego, że tylko taka jedna jedyna istnieje w tym całym świecie..?
Nie… Nie widzi. Czytaj dalej Jakimi oczami patrzysz na siebie…?

Wewnętrzna Miłość

Dziś stuknęło dokładnie 10 lat od momentu, gdy w końcu (po prawie 3 latach od rozpoczęcia mojej praktyki terapeutycznej) odważyłam się wyjść „do świata” poprzez nagrania. Nie było to moje pierwsze nagranie, było ich wcześniej kilka, ale to było to pierwsze, które upubliczniłam. Ogromna chęć podzielenia się tym, co mi pomogło była silniejsza niż strach przed tym co moja rodzina o tym pomyśli. Ja tak bardzo siebie nie kochałam, tak bardzo siebie odrzucałam, że kiedy to się zmieniło, nie mogłam siedzieć cicho i z nikim się tym nie podzielić. Tym bardziej, że moja zmiana wpłynęła diametralnie na moją relację z dziećmi.

Czytaj dalej Wewnętrzna Miłość