Wewnętrzny Tata

Jest pierwsza w nocy. Padam na twarz. Kilka godzin temu zakończyłam kolejne spotkanie warsztatowe, a teraz dokańczałam jeszcze kwestie organizacyjne z nim związane. Oczy mi się zamykają, ale w głowie myśl – muszę jeszcze napisać posta na Dzień Taty, no nie mogę tego pominąć, w końcu napisałam i na Dzień Mamy i na Dzień Dziecka…
I słyszę w sobie głos, gdzieś zza prawego ramienia – „Idź spać Kochanie, zadbaj o siebie.” Wiem czyj to głos… To mój Wewnętrzny Tata 😊 On widzi to moje zmęczenie, on widzi ile energii wkładam w to, co robię, on widzi jak ja kocham robić to, co robię i w tym wszystkim dba o mnie. Bez niego bym się zajechała… bez niego się zajeżdżałam. Trochę mi zajęło, by go w sobie odnaleźć i… zaufać mu. Zaufać, że dobrze mnie zna, mnie prawdziwą i że naprawdę chce dla mnie jak najlepiej. Jak dobrze, że jest, że czuwa nade mną i dba o mnie. Uff, jak dobrze…

Pięknego dnia Wewnętrznego Taty Kochani ❤️

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *