„Dystans od rodziców – wolno mi czy nie wolno?”

MRZONKA-MROŻONKA – odcinek 4
„Dystans od rodziców – wolno mi czy nie wolno?”

Jeśli masz tak, że czujesz, że potrzebujesz przestrzeni dla siebie na swój proces i w kółko zastanawiasz się, analizujesz, rozkminiasz czy w związku z tym wolno Tobie zdystansować się od rodziców, to już samo to rozkminianie jest symptomem wskazującym na to, że tkwisz w uwikłaniu z nimi, symptomem tego, że w relacji z nimi nie jesteś dorosłym, autonomicznym człowiekiem.

Dlaczego o tym piszę? Dlatego, ponieważ są takie uwikłania, takie współuzależnienia, takie role, w których tkwimy od lat i ich nie widzimy, że bez odsunięcia się od rodziców wyjście z nich, poznanie siebie, odbudowanie siebie, ucieleśnienie siebie nie jest możliwe. Piszę o tym również dlatego, ponieważ zdystansowanie się od rodzica jest społecznym tabu, jest nacechowane negatywną oceną w stosunku do odsuwającego się dorosłego dziecka i poczuciem winy w tymże dziecku.

Tymczasem dystans od rodzica daje uwikłanym dorosłym dzieciom przestrzeń i możliwość, by wreszcie poczuć i doświadczyć jak to jest być osobną osobą, jak to jest w ogóle być… sobą.

Świadomy dystans na własny proces nie jest skierowany przeciwko rodzicom, nie jest za karę wobec nich, lecz jest tym, co umożliwia dorosłemu dziecku stać się wreszcie… dorosłym. Stać się osadzonym w sobie, autonomicznym człowiekiem. A żeby nim się stać potrzebujemy przestrzeni, w której ten proces nastąpi. Niestety nie zawsze można to zrobić pozostając w niezmienionym kontakcie z rodzicami. Dlaczego? Bo samo to, że tego procesu potrzebujemy wskazuje na to, że proces autonomii organicznie nie nastąpił.

Paradoksalnie, taki dystans jest w pewnym sensie dobry dla rodziców, ponieważ dorosłe dziecko nie biega do nich z każdą jedną odkrytą raną i nie wyrzuca do nich wszelkich możliwych ukiszonych przez lata emocji. Co nie znaczy, że ten czas jest dla rodziców łatwy. Nie jest, w końcu sami są częścią uwikłania, więc będą mieli przeróżne symptomy „odstawienia”.

To, jaki rodzaj i czas dystansu jest potrzebny zależy indywidualnie od każdej osoby, która się na niego decyduje. Tylko osoba, która jest tą, która potrzebuje odsunięcia wie, czuje czego jej potrzeba. Czasem to będzie po prostu mniej telefonów, czasem to będzie mniej spotkań, czasem to będzie kontakt sprowadzony do niezbędnego minimum, a czasem tzw. „no contact”. Można natomiast przyjąć, że im większe i głębsze jest uwikłanie, tym więcej dystansu i więcej czasu na niego będzie potrzeba.

To co warto zrobić, to skomunikować czyli poinformować rodziców, że potrzebujemy dystansu. Rodzicom może się to nie spodobać, mogą mieć na to swoje reakcje, ale Ty nie musisz pod wpływem tego rezygnować. Nie musisz też się obszernie tłumaczyć i obszernie wyjaśniać. Po prostu skomunikuj i trzymaj się tego, co ze sobą ustaliłaś/eś.

Kiedy dziś patrzę na to kim jestem w relacji z moimi rodzicami versus to kim byłam kiedyś to wiem, że nie byłoby tego bez mojej decyzji o radykalnym dystansie, gdy przechodziłam swój proces powrotu do siebie. To była przełomowa decyzja, trudna dla obu strona, ale która uratowała mnie, moje małżeństwo, moje relacje z dziećmi i paradoksalnie relację z rodzicami.

Dopóki tkwiłam w niewidocznym dla mnie uwikłaniu nie byłam w stanie zobaczyć mojego zranionego dziecka wewnętrznego, a nawet gdybym je zobaczyła nie byłabym w stanie odpowiednio się nim zaopiekować. Dopiero dystans, do którego dałam sobie prawo, dał mi przestrzeń na mój bardzo głęboki i intensywny proces, przestrzeń na wyrzyganie z moich trzewi wszelkich emocji w bezpieczny sposób, przestrzeń na wytrzeźwienie z programów, iluzji, ról, przestrzeń na prawdziwe zobaczenie siebie, przestrzeń na prawdziwe pokochanie siebie… i ich.

W tym czasie nie miałam żadnego kontaktu z mamą i sporadyczny kontakt z tatą. Gdybym miała z nimi taki kontakt jak wcześniej, rzygałabym do nich wszystkim tym, co odkrywałam. Tylko po co? To był mój ból, którym potrzebowałam się zaopiekować, moje luki emocjonalne, które potrzebowałam wypełnić, moje przekonania, które potrzebowałam zobaczyć i zmienić.

To było jak odwyk. To było oduczanie się kompulsji, które mną sterowały i które mną szarpały. To był spory świadomy wysiłek, by siebie nie opuszczać, by przy sobie pozostawać.

Dopiero po kilku latach życia już po swojemu, z pozycji dorosłej pojechałam do rodziców z 7-stronnicowym listem napisanym z serca. Listem, który im przeczytałam. I tak, tam było o moim bólu, ale nie z pozycji pretensji i oskarżeń, lecz z pozycji – tak to było dla mnie, tak to wpłynęło na mnie. I było tam też zrozumienie dla nich i dynamiki, w której oni się znaleźli jako małżeństwo i rodzice. Było o szczerej wdzięczności za to co dobre. I było o tym czego ja potrzebuję, jeśli mamy mieć relację.

To był koniec naszej starej relacji i początek budowania naszej nowej relacji. Relacji, w której jestem dorosłą córką moich rodziców, relacji, w której mogę pozostawać przy sobie, bo to ode mnie zależy.

Dlaczego o tym piszę? Dlatego, że gdybym nie trafiła wtedy, lata temu, na osobę, która mi powiedziała, że dystans jest zdrowy i ma swoją ważną funkcję, nie zdecydowałabym się na niego. Przekazuję więc to dalej.

Po tym czego sama doświadczyłam wiem, że są takie uwikłania, zależności, podświadome role, z których nie wyzwolimy się bez odsunięcia. Dopiero właśnie dystans daje nam inną perspektywę, dopiero w dystansie czujemy, jak to jest nie być w roli, dopiero w dystansie doświadczamy bycia osobnym człowiekiem.

Czy Ty go potrzebujesz? Nie wiem, ja tylko mówię, że dystans jest OK., a Ty, jeśli go potrzebujesz, ustalasz ze sobą w jakiej formie, na jaki czas, choćby nieokreślony. I może się on zmieniać, bo Ty się zmieniasz. I pamiętaj, nie zrozumie tego prawdziwie nikt, kto sam tego nie przeszedł, więc nie oczekuj potwierdzenia tam, gdzie go nie ma. Wsłuchaj się w siebie.

❤️

Jeśli chcesz skorzystać z tego, co mi pomogło w moim procesie to zapraszam na marcową edycję PROCESowania eMOCji. Zostało kilka ostatnich miejsc.
https://magdalenaszpilka.com/procesowanie-emocji/

—————

foto: www.pixabay.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

szesnaście + pięć =