Wewnętrzny sojusznik

Wiemy, że dzieciństwo ma ogromny wpływ na późniejsze życie dorosłe i jego jakość. To czego doświadczamy i to czego nie doświadczamy w dzieciństwie wpisuje się w naszą podświadomość niczym swego rodzaju system operacyjny czy matryca. Ale dlaczego tak się dzieje? Dlatego, ponieważ podświadomość, czyli nasze ciało uczy się na zasadzie POWTÓRZEŃ, by następnie móc odtwarzać to, czego się nauczyło. Jest to bardzo praktyczne, ponieważ dzięki temu nie musimy codziennie od nowa uczyć się tego samego. Na przykład ucząc się pisać, ucząc się używać różnych przedmiotów, ucząc się jazdy na rowerze czy ucząc się pływania powtarzamy pewne ruchy tak długo, aż ciało się w nich „wyrobi”, dzięki czemu nie musimy uczyć się danej czynności za każdym razem, gdy chcemy ją później zastosować. Nauczyliśmy się i mamy to na całe życie. Super, co za oszczędność czasu i energii!

Problem pojawia się wtedy, gdy ucząc się czegoś, uczymy się w niewłaściwy sposób albo nie tego, co nam na dłuższą metę służy. I to nie tygodniami, lecz… latami. Wtedy coś co miało nam służyć i być dla nas dostępne kiedy tylko będziemy tego potrzebować, czyli bogactwo wiedzy i umiejętności zapisanych w podświadomości, staje się naszym własnym… wrogiem. Cóż, natura nie przewidziała, że człowiek może programować swoje młode przeciwko samemu sobie… A niestety, tak jak i my, tak i nasi rodzice, i ich rodzice, byli wychowywani przez poranionych wewnętrznie ludzi, z zapisami w podświadomości, które są wysoce szkodliwe dla rozwijającego się małego dziecka. Te zapisy nie są gdzieś tam, w bliżej nieokreślonej przestrzeni, lecz w naszych ciałach. Mają konkretne postawy, usztywnienia, spięcia, mechanizmy reakcji. Tak długo się manifestują czy odpalają jak długo nie są zmienione.

Można by powiedzieć – no to trza je zmienić i po sprawie! Tak, tylko, że skoro one powstały poprzez wielokrotne POWTARZANIE to nie zmienią się tylko dlatego, bo tak sobie powiemy. Przeprogramowanie tych wpisów potrzebuje powtórzeń i czasu, potrzebuje wniesienia doświadczeń dla ciała (czyli dla podświadomości), których ono nie doświadczyło. By to zrobić musimy najpierw wiedzieć co jest do przeprogramowania, w jakiej postawie ciała to się pokazuje, a następnie wnieść to czego zabrakło, wielokrotnie.

To może brzmieć jak mozolny proces… Ło matko, to ile ja tego będę robić! I tak to robisz. KAŻDEGO DNIA robisz coś co albo utrwala stare zapisy, albo ucieleśnia nowe. Chodzi o coś innego. O to, by siebie SŁYSZEĆ, by słyszeć swoje ciało, swoją podświadomość i być z nimi w dialogu. Z nimi czyli z dzieckiem wewnętrznym, bo tym ono jest – naszym ciałem, naszą podświadomością. Ono może tylko to, czego zostało nauczone. Ono zna tylko to, czego doświadczyło. I dlatego, mimo, że świadomie chcemy czy pragniemy czegoś innego, to nie wychodzi… Bo robimy życie w 95% z podświadomości, a tylko 5% ze świadomości.

Ale… Co jeśli następuje zmiana w podświadomości…? Skoro ma ona tak wielkie znaczenie i w tak wielkim stopniu wpływa na nasze życie, to co staje się możliwe, gdy jej program operacyjny zmienia się na inny? Czyż z wroga nie staje się ona wtedy najlepszym sojusznikiem jakiego możemy mieć..? Jak wtedy może wyglądać nasze życie…?

Do tego wołają nas nasze dzieci wewnętrzne. Poprzez emocje i ciało wskazują miejsca, w których utrwaliły się szkodliwe zapisy, w których nastąpiły usztywnienia, zamrożenia. Gdy zaczynamy wnosić w te miejsca to, czego zabrakło, następuje rozpuszczenie. Wpływa prawda, tam gdzie było kłamstwo, wpływa miłość tam gdzie był jej brak, wpływa bezpieczeństwo tam, gdzie był strach, wpływa życie tam, gdzie go nie było. A to kreuje inną jakość życia.

Jeśli chcesz nauczyć się sposobu komunikacji z podświadomością, ciałem, dzieckiem wewnętrznym, którego ja uczę i modeluję to bardzo ciepło zapraszam Cię do mojej czułej przestrzeni. Poniżej znajdziesz link do informacji o najbliższej edycji kilkutygodniowych warsztatów online PROCESowanie eMOCji. 

Zapraszam również wszystkich tych, którzy byli już wcześniej na moich warsztatach, a którzy chcieliby odświeżyć sobie informacje, wspólnie popraktykować, doświadczyć ponownie czułej atmosfery, czy uaktualnić sposób wewnętrznej komunikacji, który ewoluuje razem ze mną.

Informacje o warsztatach:
https://magdalenaszpilka.com/procesowanie-emocji/

💜💙

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

jedenaście − dziesięć =