DDA, DDD – skróty, które dla wielu z nas są sporą częścią naszej tożsamości. Trzy literki, zaledwie trzy literki, a tak wiele się za nimi kryje. Tak wiele książek na ten temat napisano. Tak wiele terapii, kursów jest dostępnych. Tak wiele aspektów, ról, mechanizmów obronnych. Tak wiele emocji, reakcji. Dziś zajmę się jedną kwestią. Jedną z bardzo wielu, bo to temat bardzo kompleksowy.
Jeśli jesteś dorosłym dzieckiem alkoholika, jeśli jesteś dorosłym dzieckiem z rodziny dysfunkcyjnej, to wiedz, że Twój system nerwowy nie rozwijał się w sprzyjających i stabilnych warunkach, lecz podlegał ciągłemu szarpaniu. Nie mógł się też w odpowiedni sposób regenerować, ponieważ kolejne fale szarpań nadchodziły jedne po drugich.