„Ale czy to skupianie się na sobie nie jest egoistyczne?” Hmmm… a co jeśli jest odwrotnie? Co jeśli uprzykrzamy życie innym ludziom przez to, że nie widzimy siebie, więc nie potrafimy w świadomy sposób komunikować się czy zadbać o swoje własne potrzeby bez manipulowania innymi?
Dziecko uczy się dbania o innych poprzez to, że ktoś najpierw dba o nie. Dziecko uczy się klarownie komunikować z innymi poprzez to, że ktoś najpierw klarownie komunikuje się z nim. Dziecko uczy się widzieć potrzeby innych poprzez to, że ktoś najpierw widzi jego potrzeby.
Innymi słowy, to co jest modelowane dziecku, to robi potem dla siebie i dla innych.
Jeśli to modelowanie następuje w zdrowy sposób, to dziecko ewoluuje w dorosłego, który umie i wie jak o siebie zadbać, ale również zważa na innych.
Natomiast w przypadku, gdy potrzeby rozwojowe czyli niezbędne potrzeby dziecka nie są realizowane czy są pomijane, a na dodatek jest ono używane do realizowania potrzeb dorosłego (który to miał realizować jego potrzeby i tegoż go uczyć), to takie dziecko nie doświadcza słuszności swoich potrzeb, nie doświadcza świadomego kontaktu ze swoimi potrzebami, więc jako dorosły jest człowiekiem, który nie wie czego chce, który ciągle zapomina o sobie, który myśli o sobie na końcu, a realizować swoje potrzeby może tylko w ukryty sposób, często nieświadomy dla niego samego.
Nie umie nazwać swoich potrzeb i nie zna języka mówienia wprost o swoich potrzebach, więc… robi za innych i zajeżdża siebie, a potem się wścieka, rzuca aluzje, robi miny, wzdycha, wjeżdża na poczucie winy, wywołuje litość, czeka aż druga osoba się domyśli i obraża się, strzela focha, obgaduje, gdy się nie domyśli… Jednocześnie ma głębokie poczucie, że nie zasługuje, że nie ma prawa, że inni to tak, ale ja to nie, dla mnie nie ma.
Gdy taką osobę pyta się – Czego TY chcesz? Najczęściej pada odpowiedź – Nie wiem.
Bo ona naprawdę nie wie. A jeśli wie, to ma poczucie, że nie ma prawa do tego.
I to jest dramat. Bo z tego się robi życie. Bo to się wnosi w relacje.
To, co z tego wyzwala to właśnie skupienie się na sobie, to zwrot ku sobie – ku dziecku, którym się było, by zwrócić mu prawo do potrzeb, by zwrócić ich słuszność i ważność, by w ogóle je rozpoznać, nazwać i uświadomić sobie jak teraz mogę je w otwarty, świadomy, zdrowy sposób realizować.
A gdy umiem zadbać o siebie, to automatycznie wpływa to na relację z drugim człowiekiem.
Bo gdy widzę siebie, to widzę również drugiego człowieka.
❤️
Jeśli potrzebujesz wsparcia w dotarciu do swoich ukrytych potrzeb, to zapraszam na warsztaty, na których uczę procesu, który między innymi do tego służy.
——
foto: www.pixabay.com
