Ambiwalencja

Ambiwalencja – to taka postawa w nas, gdy jednocześnie czujemy pozytywny i negatywny stosunek do osoby, miejsca, sytuacji, rzeczy. To taka postawa w nas, która pozwala na stworzenie pojemności w nas na dobre i na złe, na przyjemne i na bolesne, na tak i na nie, jednocześnie. I o ile jest to zrozumiałe dla nas dorosłych, tak dla dziecka może być trudnym stanem, z którym ono sobie nie radzi. 

Bo jak tu na przykład kochać i jednocześnie nienawidzić mamy? Jak tu kochać i jednocześnie nie chcieć taty? Dziecko nie wie co z tym zrobić, nie wie, że oba odczucia mogą współistnieć, a w związku z tym musi wybrać miłość albo nienawiść.

Jeśli spośród tych dwóch wybierze miłość do rodzica to wyprze te wszystkie doświadczenia i związane z nimi emocje, które są w jego mniemaniu przeciwieństwem miłości. Nie będzie więc w nim miejsca na złość, żal, poczucie urazy, smutek.

Jeśli wybierze nienawiść do rodzica to wyprze te wszystkie doświadczenia i związane z nimi emocje, które były przejawem miłości rodzica do niego.

W jednym i drugim dziecko z czegoś siebie ograbia.
W tym pierwszym z autentyczności, spójności, prawdy.

W tym drugim z poczucia bycia kochanym, chcianym, zatroszczonym.

I z tym idzie w świat.

Z wypartą nienawiścią lub z wypartą miłością.

Paradoks polega na tym, że i w jednym i drugim nie doświadcza prawdziwej miłości.
Wypierając się bowiem uczuć nienawiści wobec rodzica i wszystkiego co jest z tym związane jednocześnie porzuca siebie, a więc NIE-na-WIDZI siebie.

Natomiast wybierając nienawiść do rodzica NIE-na-WIDZI tego dobrego co rodzic dla niego zrobił.

I z tego robi życie – z pozycji nie widzenia siebie lub z pozycji nie widzenia tego, że inni go kochają.

Co więc z tym zrobić?

Dać sobie, dziecku w sobie POZWOLENIE na to, że może być TO i TO.

Dać sobie, dziecku w sobie PRZESTRZEŃ na TO i TO.

I powiedzieć dziecku w sobie, że nienawiść nie jest zła. Jest informacją o bólu, o byciu nieusłyszanym, o byciu nierozumianym, o byciu niewidzianym.

Dziecięce NIE-na-WIDZĘ oznacza „Nie chcę cię WIDZIEĆ mamo/tato, tak jak Ty mnie NIE WIDZISZ”.

Dlatego, gdy wracamy wszędzie tam, gdzie poczuliśmy się niewidziani i wnosimy WIDZENIE, nienawiść przestaje mieć rację bytu.

Dlatego jeśli czujesz ambiwalencję w stosunku do swojego rodzica to pozwól sobie na nią i zaciekaw się o czym ona jest i które Twoje wewnętrzne dziecko Ciebie woła i do czego.

Pięknych odkryć i wewnętrznych spotkań Kochani ❤

P.S. Dziękuję Halina za inspirację ❤
——-
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

10 + 9 =