Wszystkie wpisy, których autorem jest Magdalena

10 lat Szpilkowej ścieżki

Tydzień temu, 25 marca, minęło równe 10 lat od kiedy otworzyłam moją praktykę terapeutyczną. Chciałam z tej okazji napisać posta, podzielić się z Wami przemyśleniami i wspólnie pocelebrować. I nie mogłam. Nie mogłam wydusić z siebie słowa. Bo jak zawrzeć w jednym poście 10 lat? I to lat, które wniosły tak kluczową zmianę w moim życiu? I jak świętować, gdy to w co wierzysz staje pod wielkim znakiem zapytania? Gdy przeznaczasz swoje życie na to, by wnosić zmianę, świadomość, miłość, a potem widzisz jak wielcy gracze tego świata robią sobie i tak to, co chcą, depcząc Twoje marzenia o pokoju i porozumieniu na świecie. Wiem, jestem naiwną romantyczną idealistką wierząc, że to się kiedyś zmieni i szczerze mówiąc chyba właśnie z tej wiary wyrastam, chyba zaczynam naprawdę trzeźwo patrzeć na ten świat.
Czytaj dalej 10 lat Szpilkowej ścieżki →

Wewnętrzny spokój i pokój

Kochani, w tym całym szaleństwie, gdy oprócz wojny na Ukrainie wokół nas huczy burza informacyjna, znajdujcie swoje sposoby ukorzeniania się w sobie i swoim wewnętrznym spokoju. Głowa będzie chciała to ogarnąć, będzie chłonęła kolejne i kolejne niekończące się bity informacji, będzie szukała potwierdzenia dla swoich przekonań, a wręcz może chcieć wymuszać na innych przyjęcie takiego samego punktu widzenia. Dlaczego? Bo to daje iluzję bezpieczeństwa. „Uff! Nie tylko ja tak myślę! Oni też myślą tak jak ja, więc jestem bezpieczna/y, nie zwariowałam/em”. Czytaj dalej Wewnętrzny spokój i pokój →

Wspierajmy się

Kochani, bądźmy uważni. Mówię to do Was, ale również do siebie. Badajmy, czy to co robimy, czy to co mówimy płynie z przestrzeni miłości czy zła. Dlaczego to piszę? Wojna na Ukrainie jest działaniem zła, ale nie dajmy się omamić, że ono jest tylko tam. Jest również w każdym słowie i zachowaniu, którego celem jest ocenianie, obśmiewanie, dzielenie na lepszych i gorszych, atak. Czytaj dalej Wspierajmy się →

Zło dobrem zwyciężajmy.

Na dziś miałam zaplanowane, by podać na facebooku informacje o kolejnej edycji warsztatów online, na których modeluję, pokazuję, uczę jak odzyskiwać pogubione części siebie, by wnieść wreszcie bezpieczeństwo i miłość, tam gdzie jej nie było. I wiesz co dziś namacalnie poczułam? Jak działa ZŁO, jak odbiera siłę, jak odbiera nadzieję, jak zamraża. Mówi „Jestem od Ciebie większe”, „A co ty jedna możesz zrobić?”…

Czytaj dalej Zło dobrem zwyciężajmy. →

Dziecię Miłości…

Coś kliknęło, we mnie, w kolektywie i to tak mega kliknęło. Poczułam to wczoraj. Siedziałam przy biurku, odpisywałam na maile i poczułam jakby coś się wypięło, jakby wyłączono jakieś fale. Zrobiło się jaśniej, lżej, zniknęła ponura gęstość. Siedziałam tak sobie chwilę doświadczając tego.
A dziś, gdy z Grzegorzem wracaliśmy znad wielkopolskiego morza 😊 czyli z groty solnej niedaleko Jarocina słuchaliśmy Sojki w duecie z Vito – https://www.youtube.com/watch?v=71UFSUIdwps
I wróciły do mnie słowa, które kiedyś usłyszałam rozmawiając sobie z moim Mistrzem we franciszkańskiej kaplicy „Nie stawiaj kropki tam, gdzie Bóg stawia przecinek”.
Piszemy nowy rozdział Kochani 💗

Dzielę się z Wami nowym podcastem, a w nim wiersz, który wypłynął ze mnie ponad rok temu i dojrzewał 💗 Czytaj dalej Dziecię Miłości… →

Kartka walentynkowa dla…

Kochani, nie wiem jak Wy, ale ja baaaaardzo lubię dostawać kartki z życzeniami i to na wszelkie możliwe okazje 😊 Urodziny, imieniny, Boże Narodzenie, Wielkanoc, Dzień Kobiet, Dzień Mamy i na Walentynki też. Szczególnie w dobie internetu, gdy to kartkowanie zanika, uwielbiam znajdować kopertę w skrzynce czy dostawać ją do ręki. Czuję wtedy ekscytację tej części mnie, która kocha celebrację, kocha odświętność i specjalne okazje. Czytaj dalej Kartka walentynkowa dla… →

Święta w zgodzie ze sobą

Kochani, jest jeden temat, który niezmiennie wraca przy okazji Świąt i choć już jest po Świętach postanowiłam się do niego odnieść, ponieważ decyzja o tym z kim i jak je spędzamy jest sumą wcześniejszych decyzji, wyborów i przyzwyczajeń. A jak wiemy, by coś zmienić potrzeba czasu. Mamy początek roku, więc naprawdę sporo czasu do grudnia, czasu, który możemy wykorzystać na osadzenie się w sobie, by te następne Święta przeżyć w zgodzie ze sobą i w szacunku wobec siebie.

Czytaj dalej Święta w zgodzie ze sobą →

Serce.

Moje serce zostało poharatane tyle razy przez ostatni rok z kawałkiem, że w końcu do mnie dotarło, ale tak dotarło dotarło. NIGDY go nie uchronię w pełni. Nie przyjdzie taki czas, że nikt i nic nigdy go już nie zrani. Nie będzie tak, że zawsze na czas zdążę je uchronić. Bo zupełnie nie o to chodzi.
 

Czytaj dalej Serce. →

Zwierzę mocy.

Wzruszyłam się na to wspomnienie… (link) Pamiętam jak schodziłam tego dnia ze wzgórza i przyszła mi myśl „Co ja tutaj robię? To przecież nie mój dom…” Aż się wzdrygnęłam na tę myśl i szczerze mówiąc wystraszyłam, bo poczułam, że nadchodzi czas powrotu do Polski… że Irlandia zaczyna wypychać mnie ze swego łona… Przez miesiące broniłam się przed tym. Odsuwałam to od siebie i odsuwałam. I nie minął rok, a wylądowałam w Polsce. Czytaj dalej Zwierzę mocy. →

Ekran…

Kiedy wychowujemy się z rodzicem niedojrzałym emocjonalnie, to jedną z rzeczy jakiej się uczymy to brać wszystko do siebie. Dlaczego? Ponieważ taki rodzic nie bierze odpowiedzialności za siebie – za swoje emocje, za swoje reakcje, obwinia własne dziecko za to jak się czuje i to dziecko jest winne temu, że rodzic nie umie nad sobą zapanować.
 
Jeśli słyszysz wielokrotnie będąc dzieckiem sformułowania typu „przez ciebie…”, „doprowadzasz mnie do…”, „zobacz co ty mi robisz”, „mam cię dość”, „ja już z tobą nie wytrzymam” i tym podobne, to na głębokim poziomie zaczynasz wierzyć, że to ty jesteś powodem tego, co się dzieje z rodzicem, że go zamęczasz tym jaka/jaki jesteś. Jako dziecko nie wiesz, że reakcje emocjonalne rodzica są jego i tylko on za nie odpowiada. Nie wiesz, że rodzic doświadczył traum, zaniedbań, przemocy czy to fizycznej czy emocjonalnej i nie wiesz, że ją na Tobie odreagowuje, bo jej nie uzdrowił.
 

Czytaj dalej Ekran… →