Spotykam się od czasu do czasu z takim założeniem czy oczekiwaniem, że robienie czegoś w zgodzie ze sobą nie powinno wymagać żadnego wysiłku, że powinno być wyłącznie łatwe, lekkie i przyjemne.
I tak, częściowo jest to prawda, bo gdy jesteśmy zgrani ze sobą, to nie ma w nas konfliktu wewnętrznego, nie ma walki pomiędzy sobą a nie-sobą, nie ma wewnętrznej wykańczającej presji. Ale to nie znaczy, że wysiłek znika z naszego życia.
Nie. On staje się wysiłkiem w zgodzie ze sobą. Wysiłkiem na który się zgadzamy, bo to co chcemy robić lub robimy jest prawdziwie nasze, bo tak jak chcemy żyć, bo to co chcemy realizować czy już realizujemy jest dla nas ważne.
Na przykład, jest wielka różnica między studiowaniem tego co Ciebie naprawdę interesuje, jest Tobie bliskie, zgrane z Tobą, a studiowaniem tego, co zupełnie nie jest Twoje. W jednym i drugim jest praca, wysiłek, mnóstwo godzin spędzonych na nauce. Ale jedno przynosi satysfakcję, poczucie spełnienia, radość, a drugie frustrację, niechęć czy wręcz obrzydzenie.
Inny przykład – jest wielka różnica między pracą zarobkową czy działalnością, do której się zmuszasz, która nie jest tak naprawdę Twoja, a pracą zarobkową czy działalnością, w której się realizujesz. W jednym i drugim jest wysiłek, praca, nakłady fizyczne, psychiczne, mentalne, ale jedno Cię karmi, a drugie wyczerpuje.
Samo nic się nie zrobi. A każde działanie wymaga jakiegoś wysiłku.
Tu chodzi o tę różnicę pomiędzy wysiłkiem wymuszanym, narzucanym a tym, na który świadomie się decydujemy i to z różnych powodów – bo coś jest dla nas ważne, bo jest to w zgodzie z nami, bo prowadzi do realizacji jakiegoś istotnego dla nas celu, bo jest oparte o nasze wartości, bo po prostu wybieramy go ponieść.
I chodzi o coś jeszcze, a mianowicie o to z czym nam się wysiłek kojarzy.
Z robieniem czegoś wbrew sobie? Z przymusem? Z narzucaniem? Z brakiem wyboru?
Czy może ze sprawczością? Wewnętrznym zgraniem? Docenieniem? Współpracą? Celebracją?
Jakie są Twoje doświadczenia związane z wysiłkiem?
Czy mogłaś/eś decydować o tym czy, kiedy, w co i ile swojego wysiłku w coś włożyć?
Czy zauważano Twój wysiłek?
Czy dziękowano za Twój wysiłek?
Czy celebrowano efekty Twojego wysiłku?
Czy w związku z tym jakie miałaś/eś doświadczenia z wysiłkiem – unikasz go teraz czy może odwrotnie, zajeżdżasz się?
Czy nadal ktoś decyduje o Twoim wysiłku czy Ty to robisz?
A jeśli Ty to robisz to świadomie czy z przyzwyczajenia?
Czy widzisz wysiłek jako coś negatywnego, męczącego, od czego chcesz uciec czy jako coś co przynosi owoce, efekty, które Ciebie cieszą?
Jeśli do tej pory miałaś/eś negatywne skojarzenia z wysiłkiem to jak odtąd chcesz go postrzegać?
Bo teraz masz wybór. Teraz możesz zacząć decydować o tym w co, kiedy, jak chcesz wkładać swój własny wysiłek.
I nawet jeśli do tej pory był dla Ciebie czymś nieznośnym, teraz może stać się czymś co przybliża Ciebie do siebie samej/samego, do Twoich celów, marzeń, może być czymś co wnosi dobro w Twoje życie i życie innych ludzi.
Wysiłek. Był, jest i będzie. Również wtedy, gdy działamy w zgodzie ze sobą.
Warto się z nim zaprzyjaźnić 🙂
——————–
foto: www.Pixabay.com
